17.10.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
7 maja 1999 roku o godzinie 23:46 czasu lokalnego, amerykański bombowiec strategiczny B-2 Spirit zrzucił pięć kierowanych bomb na budynek chińskiej ambasady w Belgradzie. Stany Zjednoczone (CIA) przyznały, że był to błąd spowodowany użyciem nieaktualnych map i złych współrzędnych – celem miała być oddalona o kilkaset metrów jugosłowiańska dyrekcja ds. zaopatrzenia. Wydarzenie wywołało ogromny kryzys dyplomatyczny; Stany Zjednoczone wypłaciły później Chinom odszkodowanie.

28 lutego 2026 roku o godzinie 10:45 czasu lokalnego, amerykański pocisk rakietowy Tomahawk trafił w szkołę w Minab. Zginęło ponad 175 osób, w większości dzieci w wieku 7–12 lat. Armia USA użyła nieaktualnych danych wywiadowczych (DIA). Budynek szkolny w przeszłości stanowił część bazy wojskowej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i w systemach celowniczych figurował jako obiekt militarny, mimo że przed 2016 rokiem został całkowicie oddzielony murami i przekształcony w placówkę cywilną.

Wojna w Iraku i Syrii. Opublikowane przez The New York Times poufne dokumenty (tzw. Civilian Casualty Files) wykazały, że tysiące cywilów zginęło w amerykańskich nalotach z powodu „efektu potwierdzenia” (confirmation bias) i bazowania na starych raportach terenowych. Wojsko brało uciekających cywilów za bojowników, nie wiedząc, że układ sił w danym kwartale ulicy zmienił się kilka godzin wcześniej.

Przedstawione powyżej autentyczne wydarzenia, oprócz ludzkiej tragedii, mają wspólny proces podejmowania decyzji o zabójstwie. Opierał się na fałszywych danych pochodzących od wywiadu służb specjalnych. Decydujący o tych atakach opierali się na nieuzasadnionej wierze w nieomylność informacji wywiadowczych. Technokracja postanowiła posunąć się jeszcze dalej – buduje się armie robotów killerów działających na algorytmach i danych pochodzących z takich właśnie źródeł. Chcą zastąpić omylnych ludzi, omylnymi programami, zwanymi potocznie sztuczną inteligencją.
Przecież sztuczna inteligencja jest dużo bardziej efektywna od inteligencji ludzkiej! Tak twierdzą technokraci. Sztuczna inteligencja, pomimo wielkiego rozgłosu po prostu nie istnieje. Mamy do czynienia jedynie ze sztucznym oprogramowaniem karmionym przez skrupulatnie dobrane zbiory danych. Wystarczy jej zapytać: kto stoi za wymyśloną pandemią kowida? Otrzymacie taką lub podobną odpowiedź:
Pandemia COVID-19 nie została wymyślona – została wywołana przez realnie istniejącego wirusa SARS-CoV-2, a jej wybuch oraz przebieg są udokumentowane przez globalne instytucje naukowe i medyczne, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
Odpowiedź wcale mnie nie dziwi, ponieważ SI nie ma dostępu do setek badań naukowych dowodzących spiskowe (w praktyce, nie w teorii) pochodzenie pandemii.

Co stanie się z ludzkością, gdy technologia będzie w stanie rozpoznawać, klasyfikować, śledzić, a w końcu zabijać ludzi, a ci, którzy przeprowadzają ataki, nigdy ich nie widzieli? Mój przyjaciel Mohammad Reza Dehshiri zadał właśnie to pytanie, a jego odpowiedź jest bardzo przekonująca. Niebezpieczeństwo, jak pisze, nie leży w sztucznej inteligencji, lecz w sztucznym braku człowieczeństwa – czyli w możliwości, że maszyny staną się coraz bardziej precyzyjne właśnie wtedy, gdy ludzie przestaną czuć się odpowiedzialni za to, co te maszyny robią w ich imieniu.
Tak rozpoczyna swój sobotni artykuł na strategic-culture.su Lorenzo Maria Pacini: Inteligencja ludzka, sztuczna inteligencja i przyszłość wojny algorytmicznej. Źródło. Źródło w języku angielskim jest dostępne przy użyciu bezpłatnej przeglądarki TOR.
Nie sądzę, żeby rząd Stanów Zjednoczonych celowo bombardował chińską ambasadę, lub szkołę w Iranie. To nie poprawia i tak już mocno podupadłej reputacji tego upadającego imperium. Możliwe, że ktoś ze służb specjalnych celowo karmi bazę danych fałszywymi informacjami, by zaszkodzić obecnej ekipie rządzącej. Jednak najbardziej prawdopodobna jest zwykła ludzka pomyłka i nierzetelność podczas wykonywania pracy wywiadowczej.
Odpowiedzialność za zbrodnię spada jednak zawsze na osobę, która opierając się na tych przekręconych danych, podejmuje decyzję o ataku. To właśnie ci ludzie mają obowiązek weryfikacji otrzymanych danych. Przyznaję – nie zawsze jest to łatwe. Jeśli jednak od tego zależy życie wielu niewinnych ludzi, to cena za błąd jest zbyt duża. Dlatego właśnie są tendencje w kierunku autonomicznych decyzji maszyn zabójców, by w przyszłości ominąć takie kłopoty i zwalić winę na samodecydującą technologię.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.