14.09.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
Niewiele osób pewnie pamięta jedyny, ratujący przed koszmarem ptasiej grypy lek o nazwie Tamiflu. Tydzień temu na brownstone.org pojawił się artykuł: Wielomiliardowe oszustwo Tamiflu. Źródło.
… „podżeganie do chorób” – kunsztowna sztuka poszerzania definicji chorób, by zamienić zdrowe osoby w pacjentów – ma się dobrze. Ta praktyka sprawia, że wielu z nas, „zdrowo zaniepokojonych”, staje się dożywotnimi klientami przemysłu farmaceutycznego, a wszystko to na podstawie leków, które – jak nam często wmawia się – mają „zapobiegać” złym skutkom.

Za każdym razem, gdy ktoś próbuje ci dać receptę na lek, który „zapobiegnie” złemu wynikowi, musisz spojrzeć mu w oczy i zadać najważniejsze pytanie współczesnej medycyny: „Co się stanie, jeśli nic nie zrobię?”. Bo jak pokazuje katastrofa Tamiflu, bezczynność może uratować życie.

Przemysłowi farmaceutycznemu nie można odmówić kreatywności. Szczególnie przy wymyślaniu i propagowaniu nowych chorób. Poszerzanie rynków zbytu produktów końcowych farmacji polega w głównej mierze na stwarzaniu problemów zwanych chorobami i proponowanie szkodliwych rozwiązań zwanych lekarstwami. Dla przykładu ADHS nierzadko chłopców ocenia się według standardów zachowania typowych dla dziewcząt. Ich energia jest wtedy pochopnie uznawana za niepokojącą – i traktowana jako zaburzenie. Taki chłopiec trafia do neurologa, który ma już gotowe rozwiązanie: recepta z Rytalinem – porównywalnym do kokainy silnym narkotykiem. Źródło.
Innym przykładem jest cukrzyca drugiego typu. Mamy już światową pandemię tego rodzaju „diabetyków”, których większość jest po prostu zdrowa. Wystarczyło przed trzydziestu laty obniżyć normy poziomu glukozy ze 120 mg/dl, na 100 mg/dl dzisiaj. Dzisiejsza norma jest tak ustawiona, że każdy zdrowy człowiek może ją spokojnie osiągnąć. I o to właśnie chodzi. Słyszałem o przypadku, kiedy u znajomego laboratorium wykazało poziom glukozy 102 mg/dl i po tym jednym badaniu lekarz ustalił z pacjentem plan w celu farmakologicznego obniżenia glukozy we krwi. Do statystyk dołączono kolejnego „diabetyka”.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.