1275. Niewidzialna okupacja
1275. Niewidzialna okupacja

1275. Niewidzialna okupacja

15.05.2026 r.

Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.

Matt Agorist jest honorowo zwolnionym weteranem Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (USMC) i byłym agentem wywiadu, któremu bezpośrednio powierzono zadanie przez NSA. To wcześniejsze doświadczenie daje mu unikalną wiedzę na temat korupcji rządowej i amerykańskiego państwa policyjnego. Agorist jest niezależnym dziennikarzem od ponad dekady i występował w popularnych stacjach telewizyjnych na całym świecie. Agorist jest również redaktorem naczelnym w Free Thought Project. Obserwuj @MattAgorist na Twitterze.

5 maja Matt Agorist opublikował na thefreethoughtproject.com artykuł: Niewidzialna okupacja: Jak Palantir i sztuczna inteligencja zbudowały więzienie finansowe, które wywołało aplauz mas. Źródło.

Żyjemy w okupowanym kraju, ale siły okupacyjne nie przybyły w czołgach ani mundurach. Przybyły w szafach serwerowych i salach konferencyjnych, sprzedając nam z powrotem nasze zniewolenie pod pretekstem wygody i bezpieczeństwa narodowego. Rozrastające się państwo policyjne nie jest narzucane opornemu społeczeństwu; jest witane z otwartymi ramionami przez ludność śpiącą za kierownicą.

Okupacja, która nie wymaga armii strażników i jest przyjmowana z entuzjazmem przez zniewolonych technologicznie ludzi – to najlepsza forma kontroli społeczeństw. Kiedy niewolnik skłonny jest walczyć nie o własną wolność, ale o zachowanie narzędzi służącym niewolnictwu – wtedy mamy do czynienia z doskonale zaplanowanym i zorganizowanym więzieniem.

Niech ktoś spróbuje ograniczyć ci dostęp do kontrolujących cię na każdym kroku aplikacji komórkowych – wtedy dopiero będziesz się buntował przeciwko niemożliwości korzystania z narzędzi służącym okupantowi do pełnej inwigilacji ciebie i twojego otoczenia. Opłaty parkingowe? Jest przecież wygodna w obsłudze apka! Nie masz przy sobie gotówki? Możesz przecież przyłożyć komórkę do czytnika przy kasie! Możesz zrobić znacznie więcej, żeby wspomóc zbieranie szczegółowych informacji o twoim zachowaniu, poglądach i stopniu gotowości do walki z powszechną inwigilacją.

Skoro prawie 4 000 pracowników Google podpisuje petycje, 13 pracowników Palantir odmawia wykonywania obowiązków, a szef działu robotyki w OpenAI rezygnuje z pracy, ponieważ sztuczna inteligencja coraz bardziej wkracza w sferę działań wojennych, inwigilacji i władzy państwowej… powinniśmy zwrócić na to uwagę.
Źródło.

Dawno minęły te czasy, w których grupka facetów koniecznie w ciemnych okularach, pochyla się nad odbiornikiem przekazującym dźwięki wychwytywane przez mikrofon ukryty w sypialni śledzonej ofiary. Bez obawy, jakkolwiek i to jest możliwe, ale dziś praktycznie nikt nie słucha ani nie ogląda tak olbrzymiej ilości materiału z całego świata. Dzisiaj takimi scenami podnieca się jedynie sztuczna inteligencja, czyli program komputerowy.

Pełna kontrola to nie tylko smartfony. Do pisania moich wywrotowych wpisów korzystam z komputera z trzema dużymi monitorami. Od ponad roku zauważyłem, że kiedy wstaję z krzesła przed komputerem to przynajmniej jeden, czasem dwa z tych monitorów robi się na krótko czarny. Prawie zawsze wtedy, gdy podnoszę się z krzesła. Ten efekt występuje kilka razy dziennie. Nie żartuję – to się naprawdę dzieje. Nie jest to naturalnie żaden dowód na inwigilację „monitorowaną”, jednak skoro jestem z wykształcenia elektronikiem, to natychmiast pojawia się w mojej głowie sposób technicznej realizacji takiej kontroli. Mógłbym dokładniej się zająć sprawdzeniem tego fenomenu, ale jak większość obywateli okupowanych przez SI krajów, po prostu lekceważę to dziwne zachowanie maszyny (komputera).

Musiałbym w pierwszym rzędzie wyłączyć kamerkę internetową, by sprawdzić, czy to ona kamerka wysyła sygnał ruchu. Pewnie zajmę się w tym w najbliższej przyszłości i wtedy napiszę, co odkryłem.

Produkcja tego smartfona została zlecona przez firmę Palantir.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.

Dodaj komentarz