04.05.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
Według greckiej mitologii na początku był chaos. Obserwując kierunek, w jakim podąża Unia Europejska, odnosi się wrażenie, że chaosu dotychczas jeszcze nie było i wszystko właśnie do niego zmierza. Dlatego dla mitologii unijnej lepszym hasłem będzie: na końcu przyszedł chaos.
Lekcja historii jest oczywista: imperia i sztuczne twory nie mogą trwać w nieskończoność w obliczu realiów ekonomicznych. UE nie jest już naturalnym bytem dobrowolnej współpracy, lecz biurokratycznym monstrum, które podważa suwerenność i dobrobyt jej narodów. Czas spojrzeć na to uczciwie. UE, pacjent hospicjum, nie potrzebuje dalszych środków przedłużających życie. Potrzebuje godnego końca – i szansy na odbudowę i poprawę dla narodów europejskich. Przedłużanie jej agonii jedynie wydłuża cierpienie jej obywateli.
Zacytowana powyżej konkluzja pochodzi z sobotniego artykuły na tkp.at: UE w hospicjum – Czekanie na śmierć: Dlaczego agonia czasami trwa dłużej? Źródło.

Unia Europejska, podobnie jak większość europejskich rządów prowadzi politykę dla upadającej sekty globalistów. Interes Europejczyków stoi w ich priorytetach na szarym końcu lub jeszcze dalej. Miała być rękojmią polityki pokoju. Miała dbać o wzrost gospodarczy kontynentu. Miała gwarantować zasady demokracji i przejrzystości podejmowanych decyzji. Miała też jakieś wspólne zachodnie „wartości” – przynajmniej na pokaz. Dzisiaj polityka Unii to polityka wojny, upadku gospodarczego, cenzury i grabieży resztek majątku europejskich narodów.

Źródło: Telegram 27.04.2026 r. 21:28.
Były pozytywne strony działalności unijnej. Wolność przekraczania granic wewnętrznych stała się również wolnością ataku na Europę przez 12 milionów imigrantów. To są często nieświadomi żołnierze globalistycznej idei zniszczenia tożsamości narodowej krajów Europy. Czynne wspieranie wojny na Ukrainie jest realizacją jednego z kroków wielkiego resetu zapowiadanego przez Klausa Schwaba w jego książce. 20 pakietów sankcji gospodarczych miało osłabić Rosję. Osłabiło przede wszystkim Europę.
Dostawy potajemnie kupowanego od Rosji przez Kazachstan gazu zostały kilka dni temu wstrzymane. Wojna w Zatoce Perskiej odcięła Europę od surowców z tamtego regionu. Następnym krokiem będzie wstrzymanie pod jakimkolwiek pretekstem dostaw energii z USA. Nasz kontynent nie jest w stanie sam zadbać o stabilność energetyczną.
Jak to się skończy? Nietrudno przewidzieć: załamaniem się gospodarki recesją i Europą bezpodstawnie liczącą na dziurawy parasol ochronny ze strony USA. Europa przecież pragnie wojny z Rosją. To ją otrzyma. Na własne życzenie. Wcześniej niż sobie zaplanowała. Putin nie będzie przecież czekał do czasu, gdy słaba Europa zmilitaryzuje się, by choć w części stawić czoła przyjaznej do niedawna Rosji. Sami stworzyliśmy sobie wroga, którego nie pokonamy. A co na to NATO? Po prostu przestanie istnieć bez aktywnego wsparcia USA.

Obraz UE jako pacjenta hospicjum utrzymywanego przy życiu przez sztuczne zabiegi jest najlepszym opisem znaczenia obecnej Europy na arenie międzynarodowej. Europa czeka, aż ktoś odłączy urządzenia sztucznie podtrzymujące ją w końcowej fazie wegetacji.
Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.