12.09.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
Dzisiejszy tytuł koresponduje z wczorajszym artykułem: Ćwierć wieku terroru kłamstw. Nasz zakłamany świat obejmuje praktycznie wszystkie dziedziny życia. Nie będę rozpowszechniał teorii matriksu, jakkolwiek jest to jedno z możliwych wytłumaczeń paranoi dzisiejszych czasów. Na przykład historia, której uczyliśmy się w szkole, jest jedynie interpretacją zdarzeń najczęściej z punktu widzenia propagandy szeregu kolejnych zwycięzców.
Załóżmy teoretycznie, że drugą wojnę światową wygrały Niemcy. Kogo byśmy dzisiaj uznawali bez żadnej refleksji za największego potwora XX wieku? Z pewnością nie malarza z wąsikiem. Jego miejsce zająłby także wąsaty konkurent z Gruzji. Na wschodzie przecież był archipelag Gułag, a Oświęcim to jedynie miejsce resocjalizacji zagubionych owieczek. Historia – ta, którą znamy – jest kwestią interpretacji.
Co z historycznymi faktami? Nic szczególnego, skoro wszelkie fakty zawsze można odpowiednio interpretować. Od tego mamy przecież współczesnych Goebbelsów – mistrzów propagandy wykorzystujących psychologię mas.

Kontrowersje związane z lądowaniem na Księżycu zamiast wyjaśnień i prezentacji dokumentów, są wyśmiewane podobnie jak wątpliwości historyczne. Dokumenty filmowe misji Apollo zaginęły, co jeszcze bardziej pobudza fantazję takich jak ja sceptyków.
Według współczesnej nauki spadający lub rzucony obiekt podąża trajektorią wyznaczoną przez grawitację. Nagranie z misji Apollo potencjalnie dostarcza zatem czegoś znacznie cenniejszego niż wrażenia wizualne. Dostarcza danych. Jeśli nagranie jest autentyczne, naukowcy powinni być w stanie wziąć obiekt o znanych wymiarach, śledzić jego ruch klatka po klatce, określić upływ czasu i obliczyć jego przyspieszenie. Fragment z czwartkowego artykułu na globalresearch.ca: Nagrania z misji Apollo: grawitacja księżycowa — czy zwolnione tempo? Źródło.

Według współczesnej fizyki i teorii grawitacji grawitacja Księżyca wynosi rzekomo około jedną szóstą grawitacji Ziemi. Oznacza to, że obiekty spadające lub wyrzucane w powietrze powinny poruszać się po trajektoriach mierzalnie różniących się od trajektorii generowanych przez ziemską grawitację.
Z pewnością znajdą się tacy, których obruszy użycie przez autora słowa „powietrze” przy opisie sytuacji księżycowej. Jeśli wziąć pod uwagę, że te materiały zdaniem autora powstały na Ziemii, nie dziwi mnie takie podejście.
Dlaczego od wielu dekad nie udało się powtórzyć wielkiego sukcesu misji Apollo? Ponieważ koszty podtrzymywania kosmicznych kłamstw doprowadziły do katastrofalnej sytuacji na rynku amerykańskiego dolara.
Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.
