01.09.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
W dawnych czasach znacznie łatwiej przychodziło określić, kto jest zwycięzcą wojny niż dzisiaj. Zdobyte twierdze, traktaty pokojowe jednoznacznie wskazywały, kto wygrał. Po odsieczy wiedeńskiej polskiego króla Jana III Sobieskiego cesarz austriacki Leopold I niechętnie przyznał zasługę polskiemu monarsze. Jednak stracenie niefortunnego przywódcy tureckich wojsk wezyra Kara Mustafy w roku 1683, jednoznacznie świadczyło o tym, kto był przegranym tamtej wojny.

Źródło.
Dzisiejsi „zwycięzcy” wojen sami sobie tworzą sukcesy, dzięki opanowaniu mediów, głównie telewizji. Ukraina od blisko pięciu lat stoi tuż przed zwycięstwem nad Kremlem. Propaganda odnosi sukcesy wśród bezkrytycznych odbiorców telewizyjnej papki kłamstw, zaprzeczeń i przede wszystkim przemilczeń niepasujących do narracji zdarzeń. Podobnie pokazuje swoje „sukcesy” Trump, wypowiadając kompletne brednie na temat upadającej gospodarki, armii i możliwości wojennych Iranu doskonale wie, że kłamie. Cóż innego mu pozostało niż utrzymywać przynajmniej część swoich wyborców przy nadziei niemożliwego zwycięstwa. Drugim odbiorcą tych konfabulacji jest wspólnik – Izrael. To dla uspokojenia Netanjahu przeznaczone są groźby Trumpa wobec Teheranu.

Polska ścieżka dźwiękowa.
Nawet jeśli to prawda, że Trump walczy z głębokim państwem, nie usprawiedliwia to popełnianych z jego rozkazu zbrodni wojennych. Oczywiste jest, że żadna wojna nie jest możliwa bez ofiar. Jednak wspieranie mordowania niewinnych cywilów pod pretekstem walki z terroryzmem jak w Strefie Gazy lub z kartelami narkotykowymi na morzu Karaibskim jest niewybaczalnym przestępstwem.

Deptanie tradycji nietykalności negocjatorów, nadużywanie pertraktacji w celu przygotowania się do zdradzieckiego ataku nie świadczy o szlachetności polityków, którzy pragnęliby być wzorcem w stylu bohaterów z westernu. Niedość, że jest to podła zbrodnia, jest ona wyjątkowo bezmyślna i będzie miała konsekwencje podczas przyszłych negocjacji.

Jest to odpowiedź na plany USA blokady gospodarczej Iranu.
Amerykanom pali się dosłownie grunt pod nogami w Zatoce Perskiej. Rząd iracki stanowczo odrzucił propozycję Stanów Zjednoczonych dotyczącą utrzymania kontyngentu sił koalicyjnych w kraju po upływie terminu wyznaczonego na 30 września. Źródło.
Jesteśmy świadkami upadku zachodniej cywilizacji wojny ze słabszymi. Nadchodzi nowy porządek świata. Miejmy nadzieję, że nie jest to porządek zgodny z planami Klausa Schwaba.
Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.