07.04.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
Poniedziałek 06.04.2026 r. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował, że zaatakował rakietami okręt desantowy „Tripoli”, który może przewozić do 2500 żołnierzy piechoty morskiej. Nie ma informacji o ewentualnych uszkodzeniach statku. Po ataku okręt wycofał się na południe, oddalając się od wybrzeża Iranu. Można powiedzieć, że zastosował strategię „Abrahama Lincolna”.

Zwolennicy amerykańskiej tarczy obronnej zaniemówili. Kiedy upada mit niezwyciężoności USA i kiedy dotychczasowa strategia polegająca na wynajmowaniu oddziałów armii USA w celu zabezpieczenia granic przed wyimaginowanym wrogiem, nawet najwięksi mężowie stanu w stylu Emmanuela Macrona, Friedricha Merza, czy Keira Starmera, którzy zawsze byli żałosnymi marionetkami globalistów, na polecenie z Davos odcinają się od żałosnej polityki prosyjonistycznych – czytaj ludobójczych – sił w administracji Białego Domu.

Źródło: Telegram 03.04.2026 r. 02:04.
Strategia odstraszania przyjęła dzięki Iranowi nowe znaczenie. Dawniej, kiedy USA chciała kogoś wystraszyć, wysyłała w rejon konfliktu swoje lotniskowce, co skutecznie hamowało zapędy nieprzyjaznych amerykanom państw. Dzisiaj te same lotniskowce uciekają jak najdalej ze strefy możliwych ataków rakietowych, ponieważ strata tak drogiego okrętu chronionego przez dziesiątki okrętów zarówno nawodnych, jak i podwodnych spowodowałaby całkowitą klęskę strategii odstraszania mocno nadwyrężonej potęgi NAVY – marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych.

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych (USN) jest najpotężniejszą marynarką wojenną na świecie, stanowi część Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych i dysponuje ponad 290 okrętami oraz liczy około 344 600 czynnych żołnierzy (stan na 2026 r.). Widać wyraźnie, że sama siła bez inteligentnego przywództwa jest jedynie destrukcyjną potęgą, która niszczy również własną reputację. Pozbycie się niewygodnych Trumpowi generałów, którzy ostrzegali przed bezmyślną polityką zadufanych w sobie urzędników, jedynie przyspieszy proces upadku tego imperium.

Nie ma czegoś takiego jak zły naród – istnieją jedynie zbrodnicze rządy takie jak w Izraelu. Doskonale rozumiem nienawiść wobec syjonistów, nie rozumiem natomiast nienawiści wobec Żydów. Nic nie jest czarno-białe. Kiedy odwiedziłem sześć lat temu Tel Awiw, miałem okazję rozmawiać z ortodoksyjnymi Żydami. Zostałem nawet zaproszony jako goj do jednego z ich mieszkań. Widziałem powieszoną na ścianie płaskorzeźbę trzeciej świątyni. Nie miałem wtedy pojęcia, czym ona jest.
Ci gospodarze nie byli zwolennikami traktowania wszystkich ludzi, niemających matki Żydówki jako podludzi – inaczej nie miałbym szans odwiedzić ich i spędzić wieczoru na niezwykle interesującej dyskusji. Takie skrajne postawy naturalnie są, ale nie wolno z nich tworzyć reguły dla wszystkich. Mam nadzieję, że moi znajomi nie ucierpieli z powodu moim zdaniem słusznej reakcji Iranu.
Pamiętajmy, że wszędzie znajdziemy porządnych ludzi, w każdym narodzie. Wszędzie znajdziemy także tych nieporządnych. Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na odwiedziny ojca Juliana Assange w irańskiej ambasadzie.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.