06.05.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
Technokratyczny program Elity był planowany od dawna. Był stopniowo wdrażany przez wiele dekad pod przykrywką ciągłych zmian technologicznych, które przedstawiano jako mające na celu ułatwienie życia. Jednak za szybkimi zmianami technologicznymi, które nauczyliśmy się akceptować, krył się głębszy, bardziej podstępny i kompleksowy program mający na celu zabicie lub zniewolenie nas wszystkich. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, masz już niewiele czasu, żeby zacząć się bronić.
Tekst ten pochodzi z opublikowanego 20 kwietnia 2026 r. na globalresearch.ca artykułu: Sprzeciw wobec Nowego Porządku Świata: Twój technokratyczny obóz niewolników. Źródło.
Nie jestem zwolennikiem nazywania elitami ludzi, którzy przekrętami doszli do olbrzymiego majątku i teraz nauczeni doświadczeniem stosują coraz to nowe oszustwa, ponieważ w ten sposób osiągają oczekiwane rezultaty.

We wspomnianym artykule poruszono wiele kwestii. Między innymi w ten sposób opisał autor rolę wojen w dzisiejszym świecie:
Większość wojen nie jest po to, by je wygrać: są po to, by je toczyć, tak długo, jak to możliwe, tak, aby zginęła jak największa liczba ludzi, głównie cywilów czy to w wyniku użycia broni, czy też jej ubocznych skutków, w szczególności głodu wśród ludności postronnej, reszta została poddana bezpośredniej technokratycznej kontroli, a zyski zostały zmaksymalizowane poprzez sprzedaż broni, lepszy dostęp do kluczowych zasobów (w szczególności ziemi, energii i minerałów) oraz odbudowę zniszczonej infrastruktury, która obecnie jest coraz częściej technokratyzowana podczas odbudowy.

Niewolnictwo kojarzy nam się z łańcuchami i strażnikami z knutem karzącymi za każdy przejaw nieposłuszeństwa. Rolę łańcuchów przejęły dzisiaj smartfony. Strażnikami będą aplikacje strzegące naszego prawa do pieniędzy, dokonywania zakupów, podróży lub jak w Chinach już się praktykuje, do kontroli dostępu do własnego mieszkania.

Źródło.
Wprowadzana pod pretekstem ochrony nieletnich, kontrola wieku użytkowników mediów społecznościowych jest kolejnym krokiem ku zniewoleniu cyfrowemu. Zwolennicy wolnej pedofilii bardzo dbają o to, żeby nasze dzieci nie miały dostępu do treści nieodpowiednich dla ich fazy rozwoju świadomości. Dlatego przecież angażują zboczeńców, by wprowadzali w przedszkolach „wychowanie” seksualne.

Obozy koncentracyjne przygotowywane dla nas nie będą miały drutów kolczastych i wieżyczek strażniczych. Budowę tych obozów powierzono nam wszystkim, którzy nie potrafią wyobrazić sobie życia bez smartfonu. Kiedyś telefon służył do rozmowy dwojga ludzi. Dzisiaj jest on nie tylko centrum komunikacji. Stał się także centralnym narzędziem kontroli. Wbudowany w telewizor mikrofon służy nie tylko do słuchania i wykonywania poleceń głosowych. Zegarek z krokomierzem i czujnikami pulsu, z geolokalizacją (GPS) i przeglądarką internetową to kolejny gadżet niewolnika cyfrowego. Dlatego kupiłem wczoraj mechaniczny zegarek na rękę. Ma pokazywać aktualny czas i nic więcej. Chętnie zrezygnuję z bonusów, zbierających informacje o wszystkim, co robię.
Brzmi to dziwacznie, kiedy inżynier elektronik odradza używania urządzeń elektronicznych. To nie jest do końca tak. Ja odradzam dobrowolnego wspierania niewolnictwa. Sam zajmowałem się projektowaniem i produkcją urządzeń elektronicznych i zapewniam was, że nie było tam żadnych elementów służących kontroli użytkowników. Z pewnością i dzisiaj jest mnóstwo urządzeń elektronicznych niesłużących do szpiegowania ich właścicieli.
Kiedy u znajomych zobaczyłem urządzenie służące ponoć do oszczędzania prądu, bardzo zaintrygowała mnie technologia takiego perypetum mobile, lub jak kto woli mision imposibile. Była to puszka wkładana do gniazdka z prądem. Zajrzałem do środka i co tam znalazłem? Płytkę elektroniczną ze wbudowanym mikrofonem pojemnościowym…
Przytoczę jeden z zabawnych komentarzy na temat jak oszczędzać prąd:
Ja to robię prościej – przepuszczam prąd przez wiadro z wodą. Woda jest z proszkiem do prania. Prąd wychodzi czyściutki, bo i proszek jest z górnej półki. A wiadro jest metalowe, to i wszystkie fale zawarte w prądzie nie przedostają się dalej – wiadomo, ekran z metalowego wiadra. No i woda jest zimna, to wydzielone ciepło się schładza… Źródło.
Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.