1178. „WHO nikogo nie zmuszała”
1178. „WHO nikogo nie zmuszała”

1178. „WHO nikogo nie zmuszała”

30.01.2026 r.

Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.

Rok po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa decyzji o opuszczeniu przez Stan Zjednoczone Światowej Organizacji Zdrowia, nastąpiło także formalne wystąpienie. Protegowany przez globalistów na stanowisko światowego dyktatora ds. zdrowia publicznego terrorysta Tedros Adhanom Ghebreyesus będący szefem WHO wydał oświadczenie, z którego wynika, że WHO wydawała jedynie zalecenia i nigdy nikogo nie próbowała zmuszać do żadnych działań.

Sprawdźmy, jak rzeczywiście było:

🔹2020–2022: Tedros wezwał świat do „podjęcia wszelkich działań”, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa – w tym do wprowadzenia rygorystycznych środków.

🔹Pochwała dla krajów, które wprowadziły surowe lockdowny.

🔹Powtarzające się apele o noszenie masek, zachowanie dystansu i szczepienia jako „najlepszy sposób”.

🔹Rezultat: zniszczone miliony istnień ludzkich, dzieci z traumą psychiczną, nadmierna śmiertelność spowodowana środkami i zaniedbanym leczeniem.

🔹Dowód ze Szwecji: brak lockdownu, otwarte szkoły → najniższa śmiertelność w Europie, brak katastrofy gospodarczej.

Ale WHO wydawała jedynie dobre rady, które głupi politycy na świecie skrupulatnie stosowali. Blisko sześć lat po wprowadzeniu w życie planów pandemicznych sprawcy odczuwają potrzebę odsunięcia wszelkiej odpowiedzialności za wyrządzone światu olbrzymie szkody. A miało być tak fajnie! Już widział się Tedros w roli globalnego Pol Pota, już tak niewiele brakowało, by mógł ogłosić światu kolejne dżumy, małpie ospy lub kurzy katar. Nie ważna nazwa – skutki się liczą i pełna władza nad światem.

W środę Report24 opublikował artykuł: Amnezja doktora Tedrosa: WHO rzekomo nikogo do niczego nie zmuszała. Źródło.

Dyrektor Generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, zareagował na wycofanie się Stanów Zjednoczonych ze Światowej Organizacji Zdrowia, przedstawiając wersję wydarzeń „plandemii”, która jest ledwo rozpoznawalna. Nagle WHO rzekomo wydała jedynie zalecenia i nie wywierała żadnej presji. Śladów przeszłości nie da się jednak tak łatwo zatrzeć. Tedros powinien o tym wiedzieć, biorąc pod uwagę oskarżenia o jego udział w ludobójstwie w Etiopii.

I co teraz? Totalna klapa, tylko dlatego, że jakiś tam kolejny prezydent USA nie chciał być marionetką globalistów. Dokładnie tak jest. Obraz czarno-białego świata, który wielu z nas uparcie wspiera, jest fałszywym obrazem zniekształcającym rzeczywistość. Dlatego właśnie krytykuję działanie Trumpa takie jak mordowanie wenezuelskich rybaków przez armię Stanów Zjednoczonych, czy morderstwo z premedytacją w Mineapolis obezwładnionego człowieka dziewięcioma pociskami.

Nowe reguły gry.

Takie wymówki, że był uzbrojony – do czego miał prawo – albo jeszcze głupsze, że wspierał lewaków, nie usprawiedliwiają morderstwa. Domyślam się, że nie wydarzyło się to, po uzyskaniu zgody Białego Domu, gdyż dało broń do ręki przeciwnikom Trumpa. Niemniej jednak odpowiedzialność za takie czyny, a szczególnie za reakcję władz na te zbrodnie są jak najbardziej obciążające dla aktualnego prezydenta.

Są jednak pozytywne strony aktualnej prezydentury w Stanach Zjednoczonych i za najważniejszą z nich uważam, koniec z inwazją nachodźców, zatrzymanie dyktatury sanitarnej, wizji świata z wolnym wyborem zmyślonych płci, czy obciążenie podatkiem za wydychanie dwutlenku węgla. Rozwiązania mające na celu chwilowe ratowanie skostniałego i skazanego na porażkę systemu finansowego są moim zdaniem jedynie przedłużeniem stanu przedagonalnego. Przyznanie się Donalda Trumpa, że nie uznaje prawa międzynarodowego, jakkolwiek uważam za krok w złym kierunku, jest jedynie potwierdzeniem tego, co ukrywali poprzedni prezydenci – USA kieruje się jedynie jedną zasadą: prawem pięści.

Według prognozy amerykańskich naukowców tak będzie wyglądała amerykańska flaga w styczniu 2029 roku, kiedy Trump zwolni miejsce w Białym Domu swojemu następcy.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.

Dodaj komentarz