26.01.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
Tradycyjny model gazety nie umiera z powodu TikToka, algorytmów czy internetu. Umiera od środka. Z powodu uprzedzeń politycznych, moralizatorskiej indoktrynacji, ideologicznej ciasnoty umysłowej i kultury redakcyjnej, która przedkłada stanowisko nad informacje, a opinię nad analizę. Czytelnicy nie odchodzą, bo nie chcą już wiadomości – odchodzą, bo nie chcą już takiego dziennikarstwa.
Wczorajszy artykuł na Report24, którego fragment zacytowałem powyżej, nosi tytuł: Wielki exodus z gazet – ludzie odwracają się od głównego nurtu. Źródło.

Od kiedy w latach 90. ubiegłego wieku rozpoczęła się wielki podbój Internetu jako narzędzia szybkiego przekazywania informacji, prasa odczuła realne skutki takiego rozwoju wydarzeń, na rozpowszechnianie których oni mieli przecież dotychczas monopol. Jak grzyby po deszczu powstały platformy online większości dzienników, tygodników i innych okazujących się regularnie pism. Kto jest skłonny kupić niewygodną, papierową płachtę po to, by przeczytać o tym, co już przeddzień czytał na portalu internetowym? Naturalnie, że są ludzie, którzy do kawy porannej zawsze konsumują papierową gazetę. Poczucie tej tradycji zanika wraz z ekspansją młodszego pokolenia na rynku medialnych odbiorców i naturalnym wymieraniem starszego pokolenia.

Odpowiedź Irlandczyków: Muzeum Brytyjskie.
Jeśli do tej sytuacji dodamy jeszcze mentorski styl i jednostronność narzucanych poglądów dominujące współczesny medialny „przykaz”, nie dziwi spadkowa tendencja zarówno spośród abonamentów prasowych, jak i sporadycznych czytelników. Traktowanie odbiorców jak skretyniałych ciemniaków, którzy jedynie czekają, aż im się napisze, jak mają myśleć na każdy temat, działa bardziej na układ nerwowy czytelników niż ich percepcję rzeczywistości.

Ten proces następuje powoli, ale bez zatrzymania, gdyż upadek zawsze poprzedzony jest arogancją i lekceważeniem własnych błędów. Zamiast informować, piszą propagandowe teksty. Do „dyskusji” zaprasza się jedynie prawomyślnych, jeśli pojawi się jakiś niezależnie myślący, zostaje zakrzyczany i znieważony zarzutami bez żadnego pokrycia w faktach. Dzisiejsze media publiczne, to pole do popisu dla złośliwych trolli.
Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.
I znowu mówią, że Ford… że kino…
Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna…
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.
Fragment wiersza Juliana Tuwima Mieszczanie.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.