1167. Kupiona rewolucja
1167. Kupiona rewolucja

1167. Kupiona rewolucja

17.01.2026 r.

Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.

Trzy dni temu opublikowałem artykuł Farbowana rewolucja, w którym podjąłem temat podżegania przez CIA i Mossad do demonstracji przeciwko rządowi irańskiemu. W czwartek pojawił się artykuł na mintpressnews.com: Ujawniono: wspierane przez CIA organizacje pozarządowe podsycają protesty w Iranie. Źródło.

Założona w 2006 r. organizacja Human Rights Activists in Iran (Aktywiści na rzecz praw człowieka w Iranie) ma siedzibę w Fairfax w stanie Wirginia, rzut kamieniem od siedziby CIA w Langley. Opisuje się jako „apolityczne” stowarzyszenie aktywistów poświęcone promowaniu wolności i praw w Iranie. Na swojej stronie internetowej zaznacza, że „ponieważ organizacja dąży do zachowania niezależności, nie przyjmuje pomocy finansowej ani od grup politycznych, ani od rządów”. Jednak w tym samym akapicie zaznacza, że „HRAI przyjmuje również darowizny od National Endowment for Democracy, organizacji pozarządowej typu non-profit w Stanach Zjednoczonych”. Poziom inwestycji NED w HRAI był co najmniej znaczny; dziennikarz Michael Tracey odkrył, że tylko w 2024 roku NED przeznaczyło na tę organizację ponad 900 000 dolarów.

Reguły gry „Fact Checker”.

Kiedy w 7 stycznia wywiadzie dla New York Times, Trump stwierdził, że nie interesuje go prawo międzynarodowe i jedyne co go może powstrzymać, jest jego „moralność”, stało się jasne, jakimi kryteriami kieruje się obecny prezydent USA. Dobrze tę kwestię wyjaśnia Scott Ritter w wywiadzie u sędziego Napolitano.

Zlecony przez Trumpa atak dronów na siedzibę Putina zmienił postawę prezydenta Rosji w kwestii „negocjacji” pokojowych. Podobne negocjacje prowadził Trump w czerwcu z Iranem, kiedy wysłał bombowce, by wzmocnić siłę argumentów. Nic to nie pomogło i koalicja chętnych obalenia rządu w Iranie wycofała się z realizacji tego „zaszczytnego” celu.

USA chętnie wykorzystuje groźby użycia siły w negocjacjach. Nieraz wprowadza groźby w życie, chyba że okaże się, że ich siła nie jest wcale taka nieograniczona – wtedy jak na bohaterów przystało, wycofują się pośpiesznie. Łatwym kąskiem dla Trumpa może stać się Grenlandia. Zapomniał jednak, że tam są białe niedźwiedzie…

Witamy w Grenlandii!

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.

Dodaj komentarz