15.01.2026 r.
Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.
Na całym świecie wolność słowa to jedynie pusty slogan, za którym kryje się wszędobylska propaganda. FOIA to skrót od **Freedom of Information Act**, czyli amerykańskiej ustawy o wolności informacji, która daje obywatelom prawo dostępu do informacji i dokumentów posiadanych przez agencje federalne (rządowe), z wyjątkiem tych, które chronione są ze względu na bezpieczeństwo narodowe, prywatność itp. Naturalnie, że władze Stanów Zjednoczonych ukrywają prawdę za zasłoną uniwersalnej definicji „bezpieczeństwa narodowego”.
Niedawno opublikowane dokumenty Departamentu Energii (DOE), uzyskane przez amerykańską organizację Right to Know na mocy ustawy o wolności informacji (FOIA), pokazują, że federalne agencje wywiadowcze USA utajniły i zredagowały wyniki wewnętrznej kontroli starterów testów PCR na COVID-19, nawet gdy testy te były wykorzystywane do definiowania „przypadków”, opracowywania polityki kryzysowej i uzasadniania bezprecedensowych kontroli społecznych i gospodarczych.
Jest to cytat z wczorajszego artykułu opublikowanego na JonFleetwood.com pod tytułem: Wywiad USA utajnił i zredagował wyniki testów PCR na COVID-19: nowe dokumenty FOIA. Źródło.

Nie byłoby światowej plandemii bez fałszywego testu PCR. Zawdzięczamy go – czyli test „wykrywający” COVID-19 – niemieckiemu hochsztaplerowi pseudodoktorowi (z jego pracy doktorskiej pozostał jedynie spis treści) Christianowi Drosten z berlińskiego Charité. Już wielokrotnie podkreślałem, że technologia PCR jest wielką zdobyczą ludzkiej wiedzy także tej stosowanej praktycznie. W celach medycznej diagnozy jest całkowicie nieadekwatna i została masowo nadużyta w celu propagowania plandemicznego strachu.
„Każdy może uzyskać pozytywny wynik testu PCR na praktycznie wszystko. Jeśli przeprowadzisz go wystarczająco długo… możesz wykryć prawie wszystko u każdego” – powiedział dr Mullis. „Nie oznacza to, że jesteś chory”. W powyżej przedstawionym artykule autor zacytował tę wypowiedź wynalazcy testu PCR Dr, Kary Mullisa.

Wczoraj, gdy byłem u mojego lekarza, widziałem informacje, że tutaj możesz wykonać test na kowida. Kiedy znajomi przechwalają się, że przeszli tą zmyśloną chorobę zazwyczaj pytam:
Skąd wiesz, że byłeś zainfekowany?
Lekarz mi to powiedział.
Na jakiej podstawie tak twierdził?
To był wynik testu PCR.
Większość z nich albo przechodziła grypę, albo „cierpieli” bezobjawowo.

Tylko 14% pozytywnych wyników testów PCR spełnia definicję zakażenia przyjętą w badaniu: czasopismo specjalistyczne „Frontiers in Epidemiology”. Źródło.
Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.