64. Bankructwo świata
64. Bankructwo świata

64. Bankructwo świata

Wiedeń 29.1.2021

Cały blog jako eBook w formacie pdf.

Skąd ten dziwaczny tytuł? A stąd, że wolę nazywać rzeczy po imieniu – tak jak na to zasługują.
Tematem tego rozdziału będzie zaplanowane bankructwo świata, nazywane eufemistycznie: Great Reset.
Słowo „reset” weszło przed laty szturmem do polskiego języka i oznacza wyzerowanie, skasowanie, lub powrót do stanu pierwotnego.
Czyli tak po prostu wielkie kasowanie, a tak naprawdę wielka plajta.

Większość ekonomistów już od lat ostrzegała przed nadmiernym zadłużeniem świata.
Zadłużanie odbywa się zarówno w skali mikro – kredyt bankowy Kowalskiego – lub makro – długi państwowe.

Co się naprawdę dzieje, gdy pan Kowalski idzie do banku by wziąć kredyt?
Bank sprawdza, jakie są szanse na zwrot kredytu (czasem nawet i tego nie robi) i po podpisaniu umowy przelewa kwotę kredytu na konto pana Kowalskiego.
Skąd bank bierze te pieniądze na kredyt? Powiecie pewnie, że to są pieniądze tych klientów którzy założyli lokaty w tym banku, lub trzymają pieniądze na własnych kontach.
Nic bardziej błędnego – te pieniądze na kredyt są czysto wirtualne. Banki mają prawo do przelewania, określonych przez prawo bankowe kwot i tworzą nowe pieniądze z powietrza.
Tak właśnie jest, te pieniądze nie mają pokrycia na rynku w nowych towarach, czy usługach.

Statystyczny, dorosły Polak posiadał w roku 2019 średnio około 9 tys. zł. w formie depozytów terminowych.
Statystyczny, dorosły Polak posiadał w roku 2019 średnio ponad 22 tys. zł. otwartych kredytów.

Skoro tak się dzieje od dawna, dlaczego nie ma inflacji, wręcz przeciwnie stopa oprocentowania jest bliska zero, a czasem nawet poniżej?
Odpowiedzialny za to jest nadmiar towarów na rynku oraz polityka deflacyjna banków światowych.

I teraz powstaje pytanie: jak długo?
Nie oczekujcie ode mnie precyzyjnej odpowiedzi – nie mam szklanej kuli i nawet gdybym ją miał nie potrafiłbym się nią posłużyć.
Mam natomiast informacje od ludzi, którzy posiadają dużą wiedzę ekonomiczną. Spektrum prognoz od tych osób jest niewiarygodnie szerokie.
Od postaw, że gospodarka w roku 2021 wróci do normy i szybko nadgoni straty (są to najczęściej eksperci wspierający rządy), do tych, którzy twierdzą, że w tym roku musi dojść do galopującej inflacji, ograniczeń wypłat z banków, zakaz handlu złotem itd.
Mamy więc dwie skrajne pozycje i rzeczywisty przebieg wydarzeń powinien leżeć gdzieś pomiędzy. Tak, ale…

Tu pojawia się pan Klaus Schwab i jego Światowe Forum Ekonomiczne.

Może zainteresuje Was co jest na ich stronach publikowane? Weźmy taki cytat:

„Welcome to the year 2030. Welcome to my city – or should I say, „our city”. I don’t own anything. I don’t own a car. I don’t own a house. I don’t own any appliances or any clothes.”

Po polsku brzmi to tak:

Witajcie w roku 2030. Witajcie w moim mieście – a właściwie „naszym mieście”. Niczego nie mam. Nie mam samochodu. Nie mam domu. Nie posiadam żadnych urządzeń ani ubrań.

Jest to utopijna wizja niepoprawnego zwolennika choroby zwanej komunizmem. Według zasady: będziesz szczęśliwy, gdy niczego nie będziesz posiadał. Nie jest to nic nowego, znają to starsi, którzy nie zdążyli zapomnieć dobrodziejstw PRL-u. Przez to doświadczenie przeszło wiele pokoleń w 20-tym wieku. Najbardziej radykalnym, ciągle działającym systemem jest komunizm Korei Północnej, z obozami koncentracyjnymi i jednakowymi ubraniami dla wszystkich.
Wielu już zapomniało, czego dokonał Pol Pot w Kambodży.

Nie zrozumcie mnie proszę źle, nie zamierzam tu pisać czegokolwiek przeciwko lewicy – to nie ten temat.
W dzisiejszych czasach, gdy konserwatywna partia urzeczywistnia wielką socjalną reformę, o której lewica nie odważyła się pomyśleć (np. 500 plus) trudno traktować poważnie sztuczne podziały polityczne.
Jednak argument, że komunizm padł, gdyż był w zły sposób wprowadzany, jest wyjątkowo bezmyślny – żadne społeczeństwo, nawet pod przymusem, nie będzie się poświęcać pracując jedynie dla dobra ogółu.
Wolność i motywacja poprawy sytuacji własnej i rodziny jest głównym źródłem dobrobytu na zachodzie.

Dzisiaj dobiega końca coroczna agenda Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos.
Wzięli w niej udział przywódcy wielu krajów UE, Rosji, Chin, Indii, Japonii i wielu innych.

Klaus Schwab wydał książkę zatytułowaną „COVID-19: Wielka zmiana”. Tytuł oryginału „COVID-19: Der Grosse Umbruch”.

Jest to dokładne opracowanie, w którym proponuje się prosty sposób wyjścia z grożącego światu kolapsu finansowego.
Doprowadzić świat do bankructwa i rozpocząć od nowa.
Tak postąpił Lenin po rewolucji 100 lat temu, gdy anulował wszelkie umowy cara. Wszyscy wierzyciele cara Rosji musieli pożegnać się z roszczeniami zwrotu długów.
Czyżby czekała nas powtórka tej historii?

folie

Autor artykułu: Marek Wójcik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code